Informacje
o Suwałkach pochodzą z książki
"285 lat Suwałk" zeszyt edukacyjny 2
napisanej przez Jana Bacewicza, pozycja jest
dostępna we wszystkich dobrych księgarniach
i kioskach na terenie Suwalszczyzny.
285 lat
Suwałk według Jana Bacewicza
Miasta i
całe regiony miewają swoje etykietki i niemało trzeba wysiłku,
aby je zmienić. Jak w obiegowej opinii funkcjonuje przysłowiowa
galicyjska bieda, tak o Suwalszczyźnie mówi się często "polska
Syberia". Suwałki postrzegane bywają jako punkt na mapie,
gdzie "diabeł mówi dobranoc" i gdzie świat się kończy.
Stąd już tylko krok do określeń typu "prowincjonalna
mieścina" czy "kresowe miasteczko". W jednym
z albumów zaliczono Suwałki i Suwalszczyznę do "krain
Podlasia", a piszący wstęp znalazł tu "kilka domostw
z XIX wieku". Gdzie indziej mówi się o pięknym jeziorze
Wigry na... Mazurach.
Czemuż tak się dzieje? Bo nie umiemy czy też nie
chcemy zadbać o swoje. Najwyższy czas, aby sprostować fałszywe,
niekiedy wręcz infantylne opinie, zmienić nieprawdziwą etykietkę.
Nie jesteśmy wielką aglomeracją, ale przecież
nie mierzy się znaczenia miasta samą tylko ilością jego mieszkańców,
choć i pod tym względem w falach 60. i 70. XIX stulecia Suwałki
należały do krajowej czołówki i były klasyfikowane na piątym
miejscu - po Warszawie, Łodzi, Płocku i Lublinie. Stanowiły
aż do I wojny światowej centrum administracyjne, kulturowe
i usługowe regionu. Tutaj były drukarnie, czytelnie, wydawnictwa
prasowe i książkowe, szkoły, hotele, przez pewien okres teatr
stały, kina. Tutaj uczyli się i tworzyli wybitni Polacy. Suwałki
miały wojsko, więzienie, resursę obywatelską, sądy, urzędy,
muzeum, a od 1919 r. archiwum. Były miastem "kompletnym",
w którym obywatele mogli załatwić wszelkie sprawy.
Ciężki okres przyszedł po I wojnie światowej. Utrata statusu
ośrodka stołecznego dla obszaru obejmującego siedem powiatów,
wejście w skład województwa białostockiego, niemal całkowity
zastój budowlany - spowodowały spadek znaczenia Suwałk w regionie
i zahamowanie rozwoju. Dopiero r. 1975 odmienił losy miasta.
Wojewódzki awans sprawił, iż XIX-wieczna historia
powtórzyła się.
Złą datą dla Suwałk okazał się z kolei r. 1998, kiedy - po
likwidacji naszego województwa - miasto i cały region włączono
do województwa podlaskiego. Nie musi to jednak oznaczać degradacji
gospodarczej i społecznej, jeśli Suwałki wykorzystają atuty
przygranicznego położenia i wynikające z tego szansę w strukturach
zjednoczonej Europy.
Suwałki nie są położone na Podlasiu. Region o
takiej nazwie znajduje się gdzie indziej i podobnie jak Suwalszczyzna
jest częścią województwa podlaskiego, którego nazwa bywa skracana
- i tu powstaje błąd - do określenia "Podlasie",
lecz takie określenie oznacza tylko "kawałek" województwa.
Suwalszczyzna jest regionem odrębnym historycznie, kulturowo,
geograficznie.
Ci, którym Wigry koło Suwałk kojarzą się z Mazurami,
winni znaleźć na mapie przedwojenną granicę między Prusami
Wschodnimi obejmującymi Mazury i między Polską, w skład której
wchodziła Suwalszczyzna. Była to zresztą granica istniejąca
z małymi przesunięciami od ponad poi tysiąca lat.
Suwałki nie są kresowym miastem, gdyż Kresy to
wschodnie tereny Rzeczypospolitej obecnie do Rzeczypospolitej
nie należące.
|